|
Adam74 wrote:
> Gwarancja poziomu halasu to chyba sa normy akustyczne (bo np. masz
> samochod, ktory w terenie zabudowanym moze jechac i 200 km/h ale przepisy
No tak, ale te normy musi spelniac projekt (inaczej by nie dostal
stempelka) oraz wykonanie (co zasadniczo tez powinno byc spelnione -
inaczej nie bylo by stempelka, ze obiekt wykonczony).
> mowia cos o 50 km/h)? Projektu przed nie widzielismy, a nawet jesli to z
Szkoda. Tak to troche na slepo kupujesz.
Jeszcze gorzej, jesli kupowaliscie juz wykonczone mieszkanie - wtedy
ktores z was mogloby pojsc pietro wyzej i potupac na probe (sprawdzic,
jaka akustyka).
> moim wyksztalceniem nic by to nie dalo - jakies kreski, nazwy, literki.
Coz... Idziesz na gielde, kupujesz (jak powyzej mieszkanie) samochod (bo
z wierzchu ladny i w ogole). Lejesz do niego benzyne, i sie dziwisz, ze
nie jedzie. Do kogo bedziesz mial pretnesje, jak sie okaze, ze to
dlatego, ze to diesel?
Jak sie kupuje cos tak drogiego, to najpierw warto 'obmacac' jak sie
tylko da... albo sie potem placi 'frycowe'.
> Nastepna kwestia to to, ze mozliwe, iz wykonanie jest niezgodne z projektem
> (tak jak np. ulozenie instalacji co - mam zdjecia i teraz mam projekt).
Mozliwe jest tez, ze kiedys moj tata wygra ten milion w totka...
Nie jest wazne, co jest mozliwe - wazne jest, co faktycznie jest (i
jeszcze jestes w stanie to udowodnic).
> No coz dzieki za pomoc, myslalem, ze przynajmniej jakies pismo pomozecie mi
> wyskrobac (tzn. napisac ;-)).
Najwyzej zamowienie na materialy izolacyjne, ktorymi mozna by sobie
lokum wyciszyc.
|